Módlmy się za powołanych i o powołania

Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo

W życiu ministranta ważne miejsce zajmują księża: ksiądz proboszcz, wikariusz, ksiądz katecheta i inni, których się spotkało na drodze swojego życia.

Wspominając ich, mamy w głowie sylwetki i charaktery tych ludzi, którzy dając nam siebie zapisali się w historii naszego życia. Jedni byli lepsi, drudzy gorsi, ale każdy z nich był dla nas świadkiem Jezusa i udzielał nam Go przez swoją posługę w sakramentach. Bez tych kapłanów nie byłoby naszego spotkania z Bogiem w Eucharystii. Każdy, kto uświadomił sobie ile darów otrzymuje od Jezusa przez ręce kapłana, trwa na modlitwie za powołanych księży i o przyszłe powołania. Tym bardziej my, ministranci, wezwani jesteśmy przez głos sumienia do gorliwej modlitwy za naszych pasterzy.

Ta modlitwa szczególnie potrzebna jest nie samym księżą, ale Kościołowi, tzn. nam samym. To dzięki niej możemy cieszyć się z takich duszpasterzy jakich mamy. Gdy ludzie świeccy przestają się modlić to powoli przestaje im zależeć na dobru Kościoła. Po pewnym czasie wyłącza się też zwykła ludzka solidarność z kapłanami i rodzą się podziały na “my” i “oni”. Dlatego w naszych modlitwach też mamy pamiętać o tej zależności, że modląc się za kapłanów, modlimy się o dobro dla nas i całego Kościoła.

Na koniec chciałbym zaproponować jedną z modlitw, którą modlą się klerycy w naszym seminarium. Może przypadnie ona komuś do gustu:

Jezu Chryste,
Władco historii
i Panie ludzkich losów,
Przemów do młodych słowami błogosławieństw,
spójrz na nich z miłością,
pociągnij ich swoim pięknem,
uwolnij od lęku
i napełnij ufnością,
a wezwanych umocnij,
aby nie zabrakło nam ludzi,
którzy, jako Twoi przyjaciele,
pokażą nam Ciebie
i będą solą ziemi
i światłością świata.

Amen.

Udostępnij

Dodaj komentarz