Dobroduszny cudotwórca

Dzisiaj szósty grudnia kojarzy nam się z ogólną radością i wzajemnym wręczaniem sobie drobnych podarków, a także przywodzi na myśl postać tęgiego brodacza w czerwonym stroju. Obchodzenie tego dnia wywodzi się jednak ze średniowiecznych legend o życiu świętego Mikołaja – biskupa Miry, żyjącego według przekazów, na przełomie III i IV wieku. To właśnie jego postać była podstawą do stworzenia święta jakie znamy dzisiaj.

Co ciekawe, pierwsze wzmianki o tym świętym pojawiły się dopiero w VI wieku – ponad dwieście lat po jego domniemanej śmierci. Jednak jego postać pozostała żywa dzięki przekazom kronikarzy i licznym legendom. Najstarszy żywot powstał

w pierwszej połowie IX wieku, w Konstantynopolu. Napisał go archimandryta Michał. W utworze tym podaje nowe informacje, które na trwale wejdą do legendy o świętym. Autor uważał, że Mikołaj urodził się w niewielkim miasteczku Patara w Licji. Był jedynym dzieckiem szlachetnych, bogatych i pobożnych rodziców.

Od dzieciństwa związane z nim były pewne cudowne wydarzenia. Gdy dorastał, wyrzekł się kobiet, rozrywek, polityki i handlu a życie poświęcił pobożności.

Po śmierci rodziców rozdał cały odziedziczony majątek. Zawsze stawał w obronie pokrzywdzonych i wspomagał biednych. Podczas wyborów biskupa w Mirze ustalono, że urząd obejmie pierwsza osoba, która rankiem wejdzie do kościoła,

aby się pomodlić. Dzięki interwencji Boga był to właśnie Mikołaj. Jako biskup wspierał naukę o Trójcy Świętej, przeciwstawiał się zwolennikom Ariusza i zwalczał pogaństwo – doprowadził między innymi do zburzenia świątyni Artemidy. Słynął z wielu cudów, dzięki którym pomagał bliźnim w potrzebie.

Legendy o świętym Mikołaju stały się bardzo popularne dzięki przedstawieniom wystawianym od X wieku, właśnie szóstego grudnia. Do najbardziej znanych legend należy spisana w IX wieku, opowieść o trzech córkach. Zgodnie z nią młody Mikołaj, jeszcze przed przyjęciem sakry biskupiej, miał chciwego i bogatego sąsiada, który drwił z pobożności świętego. Bóg ukarał sąsiada i sprawił, że stracił wszelkie dobra oraz popadł w skrajną nędzę. Gdy nie miał już z czego utrzymać swojej rodziny, postanowił sprzedać swoje trzy córki, ponieważ nikt nie chciał ich poślubić

bez otrzymania stosownego posagu. Mikołaj, po długich rozważaniach tekstów Pisma Świętego i modlitwie, postanowił temu zapobiec i uratować cnotę dziewcząt. Trzykrotnie, pod osłoną nocy, wrzucał przez okno pieniądze przeznaczone na posag dla każdej kolejnej siostry. Po wyprawieniu dwóch wesel, sąsiad postanowił dowiedzieć się, skąd biorą się tajemnicze pieniądze. Przez całą noc czuwał przy oknie domu i ze zdumieniem odkrył, że tym hojnym fundatorem okazał się pogardzany przez niego Mikołaj. Zawstydzony mężczyzna podziękował mu i od tej pory postanowił zmienić swoje życie.

Równie popularne były najwcześniej spisane legendy, opowiadające o życiu świętego Mikołaja już po jego wyborze na biskupa. Jedna z opowiada o żeglarzach, którzy podczas sztormu, gdy ich statek zaczął tonąć, wzywali pomocy Mikołaja. Wówczas sam biskup pojawił się na statku, wydobył go z topieli, nakazał uciszyć się wiatrowi, a potem zniknął. Załoga dopłynęła bezpiecznie do portu w Mirze, gdzie w kościele dziękowała Mikołajowi, który nakazał im milczenie i skłonił do zmiany obyczajów. Inna opowieść, zwana “Legendą o zbożu” opowiada o kapitanie statku, płynącego z Aleksandrii do Konstantynopola. Święty Mikołaj ukazał mu się we śnie i skłonił go do zawinięcia do portu w Andriake, gdzie panował wielki niedobór żywności.

Tam wyładowano na ląd sto korców zboża, które rozdzielono między głodujących mieszkańców Miry. Gdy statek dopłynął do Konstantynopola okazało się, że w ładunku niczego nie brakuje. Tego typu legendy były chętnie przekazywane i wielokrotnie modyfikowane.

Od IX wieku Mikołaj był czczony w chrześcijaństwie jako święty i cudotwórca. Archimandryta Michał pisał, że 6 grudnia obchodzono w Konstantynopolu święto Mikołaja, które traktowano jako godne przygotowanie do Bożego Narodzenia. Cesarz Leon VI stwierdził, że: „Nieprzyjaciel ludzkości doznaje porażki podczas każdej uroczystości ku czci świętych, ale w największy gniew wprawia go święto świętego Mikołaja, ponieważ jest ono obchodzone na całym świecie.”

Na Zachodzie jego wspomnieniu nadano również rangę święta. Synod w Oksfordzie podniósł rangę tego święta w kalendarzu do najwyższej. Pierwsze znane hymny liturgiczne ku czci świętego powstały w IX wieku w południowej Italii. Kult świętego był tak popularny, że od XVI wieku w kalendarzach protestanckich zachowano przy

6 grudnia zapis o wspominaniu tego dnia Mikołaja. Nazwę święto zastąpiono w nich Dniem Mikołaja.

Sobór watykański II zarządził jednak rewizję kultu świętych w Kościele katolickim. Powołana specjalnie w tym celu komisja, zakwestionowała historyczność postaci świętego Mikołaja, co spotkało się ze sprzeciwem wielu hierarchów i wiernych.

Aby załagodzić konflikt, papież Paweł VI zdecydował się na kompromisowe rozwiązanie: zniósł święto 6 grudnia i postanowił, że tego dnia będzie obchodzone tzw. wspomnienie dowolne. Od tej pory kult Mikołaja został w pewien sposób odgórnie ograniczony. Jednak za sprawą wiernych i duchownych – nie zaniknął.

W ikonografii święty Mikołaj przedstawiany jest z brodą, w szatach biskupich, z mitrą i pastorałem. Zazwyczaj w jednej ręce trzyma księgę, podczas gdy drugą wykonuje gest błogosławieństwa. Wśród jego atrybutów występują rekwizyty z legend – między innymi trzy złote kule, trzy jabłka, trzy sakiewki, troje dzieci lub młodzieńców w cebrzyku, kotwica czy też okręt. Jest również często przedstawiany w towarzystwie innych świętych, zwłaszcza Marii z Dzieciątkiem lub Anny Samotrzeciej.

Mikołaj uważany był za świętego, którego można prosić o pomoc w każdej potrzebie. Zakres osób, które obejmował patronatem był bardzo szeroki. Jego wstawiennictwo było przywoływane nawet w rytuałach egzorcystycznych. Popularność jego kultu spowodowała, że poświęcono mu tysiące kościołów, ołtarzy, kaplic, szpitali i hospicjów, a nawet miast czy państw. Historycy wyliczyli, że w roku 1500 liczba poświęconych Mikołajowi kościołów, tylko w samej Europie zachodniej przekroczyła 2000.

Jednak już od średniowiecza Mikołaj uważany jest za szczególnego patrona dzieci.

W X wieku wystawiano dramaty liturgiczne dla najmłodszych, opowiadające historię świętego. Te przedstawienia z czasem staną się niezwykle popularne w całej Europie. Francuskie zapiski z XII wieku przekazują, że w wigilię 6 grudnia zakonnice roznosiły prezenty dla dzieci z biednych rodzin i zostawiały je wieczorem pod drzwiami.

W niektórych miastach przyjął się zwyczaj wybierania w Mikołajki dziecięcego biskupa, który symbolicznie przejmował władzę. W XVI wieku na wyspach brytyjskich pojawił się zabawny rytuał wynoszenia tego dnia dyrektora ze szkoły i przejmowania władzy przez uczniów. Przetrwał on w niektórych regionach nawet kilka stuleci.

Związek kultu świętego Mikołaja z wręczaniem prezentów jest udokumentowany od XV wieku w wielu europejskich źródłach, w tym polskich. Wieczorem 5 grudnia, czyli w wigilię święta Mikołaja, osoba przebrana za świętego przynosiła owoce, orzechy, ciastka czy cukierki dla dobrze zachowujących się dzieci. Niegrzeczne zaś, uderzała pastorałem. Gdy święty nie pojawiał się osobiście, dzieci starały się na różne sposoby pokazać, że czekają na prezenty. W Holandii najmłodsi wystawiali buty przy kominku. W Czechach dzieci wieszały skarpety na ramach okiennych, a w Austrii kładły buty na parapecie.

Pomimo, że Mikołaj uznawany jest głównie za szczególnego opiekuna dzieci, to jest on tak naprawdę patronem nas wszystkich. Dlatego warto pamiętać

o jego wstawiennictwie podczas modlitw, nie tylko w czasie jego święta. Szósty grudnia to szczególna data. Ten dzień powinien zachęcać nas do podążania

za przykładem dobrodusznego biskupa Mikołaja i szerzyć miłość oraz radość wszędzie dokąd się udamy, a także nieść pomoc tym, którzy jej potrzebują.

Mikołaj jest patronem: Albanii, Grecji, Rosji, Aberdeen, Antwerpii, Bari, Berlina, Bydgoszczy, Chrzanowa, Elbląga, Głogowa, Miry, Moskwy, Nowogrodu, bednarzy, wytwórców guzików, cukierników i piekarzy, panien szukających kandydata na męża, gorzelników i piwowarów, jeńców, kancelistów parafialnych, kierowców, kupców, marynarzy, rybaków i żeglarzy oraz flisaków, młynarzy, uczonych i studentów, notariuszy, obrońców wiary przed herezją, pielgrzymów i podróżnych, sędziów i więźniów, sprzedawców perfum, wina, zboża i nasion, pojednania Wschodu i Zachodu.

Udostępnij

Dodaj komentarz