PEWNOŚĆ PRZYJŚCIA

PEWNOŚĆ PRZYJŚCIA

„Boże Narodzenie już blisko. Dzisiaj ostatnia niedziela adwentowego oczekiwania. W tę niedzielę czcimy Maryję, przez którą Zbawiciel stał się człowiekiem. Spełniły się zapowiedzi proroków, gdy Służebnica Pańska przyjęła Słowo przedwieczne, które w Niej stało się Ciałem. 

Uczymy się także wiary od Józefa, który w każdej sytuacji potrafi powiedzieć Bogu „TAK” i przez to staje się świadkiem spełniających się mesjańskich nadziei. Chrystus przychodzi także dzisiaj do nas w tej Eucharystii, przyjmijmy z wiarą Jego słowo i Jego Ciało, przygotujmy nasze serce na przyjście Syna Bożego, Potomka Dawida, Syna Maryi i naszego brata.”

Te słowa komentarza do ostatniej niedzieli Adwentu bardzo dobrze oddają jej charakter: oto okres, który przygotowywał nas do przyjęcia w nasze domy i serca Jezusa Chrystusa dobiega końca. Mamy teraz chwilę, aby przyjrzeć się naszemu postępowaniu w ostatnich tygodniach. Czy chociaż raz pojawiliśmy się na Mszy Świętej roratniej? Czy pamiętaliśmy o spowiedzi świętej, nie odkładając jej na ostatnią chwilę? Wreszcie czy spełniliśmy choć najmniejszy uczynek miłosierdzia wobec bliźnich? Jeśli tak, to nasze serca przepełnia miłość, radość i wdzięczność wobec Pana. Jeśli nie, to nic straconego, gdyż tak jak my czekamy na Pana Jezusa, tak również On oczekuje na naszą decyzję pójścia za Nim.

Zwróćmy uwagę na osobę Maryi. To właśnie ona realizuje swoim życiem to, co prorocy mówili o „córze Syjonu”. To w niej znajduje swoje wypełnienie mesjańskie oczekiwanie całego ludu Bożego Starego Testamentu. Czyniąc Boży zamysł swoim własnym i wypowiadając swoje „TAK” wobec anioła, zapoczątkowała ona czas wypełnienia obietnicy, dzięki czemu Syn Boży przyszedł na świat jako „zrodzony z Niewiasty” (Ga 4,4). W ten sposób może On zbawić świat z perspektywy ludzkiej rzeczywistości. Zwieńczający Adwent cykl maryjny podkreśla proroctwo, które wypełnia się poprzez Ducha Świętego i macierzyństwo Maryi w osobie Nowonarodzonego Jezusa Chrystusa. Wszystko to, co było głoszone przez proroka Izajasza oraz nauki Jana Chrzciciela spełnia się właśnie w Nim.

Święty Józef, oblubieniec Maryi, to człowiek sprawiedliwy z rodu Dawida, będący kolejnym znakiem wypełnienia obietnic Boga, złożonych jego przodkom: „kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twych wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo” (2 Sm 7,12). To właśnie Józef staje się realnym znakiem, który poprzez Dawida jednoczy Chrystusa z wielką obietnicą daną znacznie wcześniej Abrahamowi przez Boga. Jedynie w ten sposób wobec Jezusa jako „syna Józefa” (Łk 4,22) może być używany tytuł mesjański „Syn Dawida” (por. Mt 22, 41-46).

W tych dwóch postaciach ukazana jest pewność przyjścia Mesjasza na ziemię. Czy pamiętacie historię dwóch włóczęgów z poprzedniego artykułu? Oczekiwali oni na Godota, który obiecywał, że przyjdzie kolejnego dnia, lecz nigdy nie nadszedł.

Z Jezusem Chrystusem jest inaczej. W adwentowych czytaniach mszalnych odnajdujemy wiele zapewnień, że nie czekamy na darmo, tylko oczekujemy na Kogoś, Kto właśnie nadchodzi. Gdy zadamy pytanie: „Stróżu, która to godzina nocy?” usłyszymy odpowiedź: „Nadchodzi ranek…” (Iz 21,11-12). Teraz, gdy mamy pewność, że Chrystus nadchodzi i już wkrótce zapuka do naszych drzwi, nasze dusze powinny być już gotowe na Jego przyjęcie:

 Głos się rozlega: «Drogę dla Pana
przygotujcie na pustyni,
wyrównajcie na pustkowiu
gościniec naszemu Bogu!
Niech się podniosą wszystkie doliny,
a wszystkie góry i wzgórza obniżą;
równiną niechaj się staną urwiska,
a strome zbocza niziną gładką»
.

Obecne trwanie Kościoła można nazwać nieustannym Adwentem, czyli oczekiwaniem na wypełnienie się czasów. My, jako żywy Kościół, wciąż pielgrzymujemy, jesteśmy w drodze, w oczekiwaniu. Nigdy nie wolno nam przysnąć, zagasić lampy naszych sumień. „Bądźcie gotowi”! (Łk 12, 40). Boże Narodzenie będziemy przeżywać na tyle, na ile dobre było nasze przygotowanie do tego wielkiego radosnego święta w Adwencie. Warto o tym pamiętać, aby godnie przyjąć nadchodzącego Emmanuela. Wówczas nocna msza Wieczerzy Pańskiej, zwana popularnie pasterką, stanie się dla nas najpiękniejszym czasem.

 

Błogosławionego czasu spotkania z Bożą Dzieciną!

 

 

Dodaj komentarz